może po kolei….
Poznaliśmy sie już dość dawno, najpierw byliśmy znajomymi, potem przyjaciółmi i od pewnego momentu parą. Bywało różnie, chociaż złych chwil było mało, to jednak… nie było nam łatwo, ponieważ przez bardzo długo byliśmy parą na odległość. Dużo rozmawialiśmy przez telefon, a bardzo rzadko spotykaliśmy. Przetrwaliśmy. Być może kiedyś wszytko dokładnie to opiszę.
Ponad rok temu, stwierdziłam ze dalej już tak nie może być i przeprowadzam sie do Krakowa, gdzie mój Kochany studiuje. Zamieszkałam blisko Tomka, pracuję, uczę sie.
Wszystko sie wspaniale układa. (Pomimo mojego wrednego charakteru, wstrętnego egoisty, złościucha ;))
29 listopada 2007 Tomek oświadczył mi sie, dostałam piękne kwiaty i pierścionek. Jednym słowem oświadczyny przyjęte :).
Teraz zaczniemy planować ślub. Podejrzewam, że następne wpisy będą opisywać kolejne etapy przygotowania do naszego Ślubu.