Misja wakacje 2009
Czy Wy zdajecie sobie sprawę z tego, że Gosia już od trzech miesięcy i piętnastu dni ma narzeczonego? Ale to minęło szybko…
Żeby nie było, coś staraliśmy się w tym czasie robić, no wiecie, szukanie informacji, zbieranie list sal etc.Przetrzepaliśmy Sandomierz, a tu:
-Ciżemka - do 120 osób
-Alibi - do 120 zdaje się, przy czym w wakacje wybudują salę na więcej na raz, ale to już trzeba zamawiać, bo ludzie się wypytują
-Motel Św Jadwigi czy jakoś tak - dwie sale, w sumie będące w stanie pomieścić trochę osób, ale same w sobie nie największe.
Słowem - spodziewałem się czegoś więcej. W Tarnobrzegu jest Kameleon, ale rodzicom moim nie leży. W Turbii jest remiza, ale aż tak źle sobie nie życzę - nie mam dobrych doświadczeń akustycznych z wesela tam. Jest trochę sal w Stalowej, jest jakaś sala w Radomyślu, w Gorzycach, szkoła w Ożarowie i chyba faworyt - Tarłów. Dom weselny - bomba.
W weekend wespół z moją piękną narzeczoną ruszamy na trasę. Czas znaleźć miejsce na wesele.